Kim jesteś bez swojej duchowej opowieści?

 

 

Proszę, nie opowiadaj mi o “czystej świadomości” albo “rozpływaniu się w absolucie”.
Chciałbym zobaczyć jak traktujesz swojego partnera,
swoje dzieci, rodziców, swoje cenne ciało.
Proszę, nie pouczaj mnie o “iluzji oddzielnego ja” albo jak osiągnąć nieskończone szczęście w 7 dni.
Chcę czuć prawdziwe ciepło emanujące z Twojego serca.

 

Chcę wiedzieć jak dobrze potrafisz słuchać,
przyjmować informacje, które nie pasują do Twojej osobistej filozofii.
Chcę zobaczyć jak sobie radzisz z ludźmi, którzy się z Tobą nie zgadzają.
Nie mów mi jak bardzo jesteś przebudzony, jak jesteś wolny od ego.
Chcę cię znać poza słowami.
Chcę wiedzieć jaki jesteś, gdy masz problemy.
Czy potrafisz w pełni przyjąć ból i nie udawać, że jesteś niewrażliwy?
Czy potrafisz czuć złość, ale nie wchodzić w przemoc?
Czy potrafisz zaoferować bezpieczną przestrzeń swoim smutkom, a równocześnie nie być ich niewolnikiem?
Czy potrafisz czuć swój wstyd, jednocześnie nie zawstydzając innych?
Czy gdy coś spieprzysz, to potrafisz się do tego przyznać?
Czy potrafisz powiedzieć “przepraszam”, naprawdę to czując?
Czy potrafisz być w pełni człowiekiem w swojej wspaniałej boskości?

 

Nie mów mi o swojej duchowości, przyjacielu.
Naprawdę, mnie to nie interesuje.
Chcę prawdziwie spotkać CIEBIE.

 

Poznać Twoje cenne serce.
Poznać pięknego człowieka szamotającego się w poszukiwaniu światła.

 

Przed “duchowym ja”.
Przed wszystkimi tymi mądrymi słowami.

 

– Jeff Foster